Blog

Jak dobrać kolor przynęty

Otwarte pudełko na przynęty wypełnione woblerami i gumami w barwach shad, green pumpkin, chartreuse, firetiger oraz czarno-niebieskiej.
Otwarte pudełko na przynęty wypełnione woblerami i gumami w barwach shad, green pumpkin, chartreuse, firetiger oraz czarno-niebieskiej.

Przejdź się alejką z przynętami i policz kolory. Jeden korpus woblera występuje w czterdziestu z nich. Nigdy nie będziesz potrzebować więcej niż sześciu, a pozostałe trzydzieści cztery istnieją, żeby sprzedawać woblery, nie żeby łowić ryby. Kolor przynęty to najbardziej przemyślana na wyrost decyzja w tym sporcie. Wędkarze będą się męczyć nad odcieniem zieleni, ignorując dwie rzeczy, które naprawdę rozstrzygają, czy ryba w ogóle zobaczy przynętę.

Te dwie rzeczy to przejrzystość wody i światło. Trafisz z nimi, a niemal każdy sensowny kolor zadziała. Chybisz, a najlepsza malatura w pudełku przepływa obok ryby, która nigdy jej nie widzi.

Przejrzystość wody i światło wybierają Ci kolor: naturalny i przezroczysty w czystej, jasnej wodzie, wysokokontrastowy chartreuse i biel w zabarwionej, głośny albo pełna czerń w błocie.

Ryba widzi sylwetkę, zanim zobaczy kolor

Woda pożera światło, a kolor pożera po kolei. Czerwień i pomarańcz wypłukują się w pierwszych kilku metrach, potem żółć, potem zieleń, a błękit trzyma najgłębiej. Ten czerwony robak, który uwielbiasz, jest odcieniem szarości na pięciu metrach głębokości. Więc im głębiej albo brudniej, tym mniej znaczy barwa, bo nie zostaje czyste światło, żeby ją nieść.

To, co ryba czyta zamiast tego, to kontrast i kształt. Drapieżnik patrzący w górę widzi Twoją przynętę jako ciemną sylwetkę na tle jaśniejszej powierzchni i skupia się na tym zarysie oraz na tym, jak się porusza, a nie na tablicy z kolorami, przed którą stałeś w sklepie. Dlatego pełna czerń to klasyczny wybór na noc. Na tle tego odrobiny światła, które przecieka po zmroku, czerń rzuca najczystszą sylwetkę ze wszystkiego, co możesz zawiązać. Kolor to luksus dobrego światła. Profil to to, co bierze wszędzie indziej.

Jedyna reguła, która ma znaczenie: dopasuj do wody

Oto cała decyzja, a mieści się na fiszce. Odczytaj wodę, potem wybierz kolory, które naprawdę może pokazać rybie.

  • Czysta woda, jasne słońce: idź naturalnie i przezroczyście. Green pumpkin, watermelon, shad, stynka, wzory ghost. Ryba dostaje długie, czyste spojrzenie, więc daj jej coś, co czyta się jak prawdziwe jedzenie, i dopasuj do lokalnej ryby paszowej.
  • Czysta woda, pochmurno albo niskie światło: wciąż naturalnie, ale możesz powiększyć profil albo zejść o odcień ciemniej dla mocniejszego zarysu. Zachmurzenie wyciąga rybę, żeby buszowała, co jest własną cichą przewagą, omówioną w pochmurne czy słoneczne dni nad wodą.
  • Zabarwiona woda (widoczność na trzydzieści do sześćdziesięciu centymetrów, jak herbata): przełącz się na wysoki kontrast. Chartreuse, biel, chartreuse z bielą, firetiger. Chcesz koloru, który wyskakuje z mętności, zanim ryba na nim usiądzie.
  • Błotnista woda (poniżej trzydziestu centymetrów, jak kakao): idź głośno albo idź na czerń. Pełna czerń i czarno-niebieski rzucają najmocniejszą sylwetkę, a jasny chartreuse to druga odpowiedź. Tu kolor ledwo znaczy obok wibracji i dudnienia, więc sięgnij po przynętę, która pcha wodę.
  • Noc, dowolna przejrzystość: czerń albo czarno-niebieski. Najciemniejsza sylwetka wygrywa na tle ciemnego nieba.

Usłyszysz stare powiedzenie, ciemny dzień ciemna przynęta, jasny dzień jasna przynęta. Jest w połowie słuszne i warto je odstawić. Prawdziwym motorem jest kontrast wobec dostępnego światła, a reguła przejrzystości powyżej doprowadza Cię tam bez zagadki.

Rząd woblerów w różnych kolorach, od naturalnego shada po jasny chartreuse i firetiger
Ta sama przynęta, sześć kolorów. Przez większość dni to woda decyduje, który ma znaczenie, a nie reszta półki.

Sześć kolorów, które pokrywają większość dni

Możesz przełowić całe życie z krótkiej listy. Te sześć pokrywa niemal każdą sytuację, jaką spotkasz.

  • Green pumpkin do gum. Kolor naturalny do wszystkiego, na czystą i lekko zabarwioną wodę.
  • Watermelon albo naturalny shad na czystą wodę, gdy ryba je rybę paszową.
  • Biel do przynęt ruchomych jak spinnerbaity i swimbaity, od czystej po zabarwioną, czysty wygląd ryby paszowej.
  • Chartreuse albo chartreuse z bielą na zabarwioną wodę i kontrast.
  • Firetiger na zabarwioną do błotnistej wodę, gdy potrzebujesz maksymalnego wyskoku.
  • Czerń albo czarno-niebieski na błotnistą wodę, do jigów i na łowienie nocą.

Wszystko inne na ścianie to wariacja jednego z tych. Kup te sześć, łów je z zamysłem, resztę zignoruj.

Pewność bije idealny kolor

To część, którą marketing zagrzebuje. Kolor, którym łowisz z pewnością, wolno i we właściwym miejscu, bije kolor idealny łowiony źle. Robak green pumpkin przeciągnięty przez właściwe zatopione drzewo przełowi idealny firetiger przerzucony przez pustą wodę, za każdym razem.

Kolor to ostatnia zmienna, nie pierwsza. Gdzie jest przynęta i jak się porusza, znaczy dużo więcej niż to, jaki ma odcień, i to ta sama lekcja, co za łowieniem osłony zamiast otwartej wody w jak łowić bassa. Wybierz kolor, który woda może pokazać, potem o nim zapomnij i idź łowić miejsce.

Czy kolor przynęty w ogóle ma znaczenie?

Tak, ale mniejsze, niż myślisz. Znaczy najwięcej w zabarwionej i błotnistej wodzie, gdzie kontrast rozstrzyga, czy ryba znajdzie przynętę. W czystej wodzie z dobrym spojrzeniem naturalny zwykle wygrywa. Rzadko znaczy tyle, co miejsce i prezentacja.

Jaki jest najlepszy uniwersalny kolor przynęty?

Green pumpkin do gum i biel do przynęt ruchomych. Między tymi dwoma pokryjesz większość wody w większości warunków. Jeśli często łowisz błoto, dołóż czarno-niebieski.

Czy ryba widzi kolor tak jak my?

Nie. Wiele gatunków sportowych widzi kolor dobrze w płytkiej, oświetlonej wodzie, ale gdy przynęta schodzi albo woda się zabarwia, kolor wypłukuje się ku szarości, a ryba czyta zamiast tego kontrast i sylwetkę. Dlatego to woda, nie barwa, prowadzi każdą Twoją decyzję.

Kolor to mała dźwignia, którą pociągasz dopiero, gdy woda powie Ci którędy. Przejrzystość i światło to warunki, a warunki to to, czego napp pilnuje za Ciebie. Ściąga pogodę na żywo przy najbliższych Ci łowiskach, chmury, wiatr i całą resztę, potem szereguje, które gatunki najpewniej żerują właśnie teraz, przedstawiając rozumowanie, żebyś mógł się spierać. Bez konta, nic do zapłaty, po prostu napp.fish. Odczytaj najpierw wodę i światło, tak jak rozkłada to szerszy odczyt pogody, potem zawiąż kolor, który pasuje, i idź.

Zdjęcia z Wikimedia Commons (CC). Zobacz plik z informacjami o źródłach zdjęć na blogu.

Więcej z bloga